Moodboard w mojej pracy to nie tablica inspiracji z Pinteresta, tylko roboczy dokument, który tłumaczy brief na konkretne decyzje: układ kadru, tło, światło, rekwizyty, scenografię i paletę kolorów. Akceptujesz go, zanim powstanie pierwsze zdjęcie. Dzięki temu wiadomo, że koncepcja trafia w oczekiwania, zanim ruszy sesja, a to skraca liczbę poprawek. Przy sesjach zdalnych moodboard jest głównym mechanizmem kontroli nad efektem.
Moodboard to słowo, które w branży fotograficznej często oznacza inspiracyjną tablicę pełną zdjęć z Pinteresta. U mnie oznacza coś innego: konkretny, roboczy dokument, który tłumaczy brief na język konkretnych kadrów, światła i scenografii, zanim jeszcze powstanie pierwsze zdjęcie.
Problem z briefem bez moodboardu jest prosty: klient i fotograf mogą inaczej wyobrażać sobie to samo słowo. „Nowoczesny", „minimalistyczny" czy „ciepły klimat" to określenia, które każdy interpretuje trochę inaczej. Tak samo zdjęcia-inspiracje. Bez ich właściwego omówienia nie wiem, co konkretnie spodobało się klientowi, na czym się wzorować, a czego unikać. Bo rzadko zdjęcie jako całość dobrze oddaje kierunek. Zazwyczaj chodzi o konkretne detale: kolorystykę, światło, ustawienie produktu, rekwizyty. Dlatego zawsze lubię dopytać, co konkretnie spodobało się klientowi na zdjęciu, a czego unikać.
Bez wspólnego punktu odniesienia dopiero po sesji okazuje się, czy koncepcja trafiła w oczekiwania. Czyli w momencie, w którym poprawki są już droższe i wolniejsze.
Moodboard eliminuje tę niepewność wcześniej. Zamiast pracować z ogólnego opisu, przekładam brief na konkretne decyzje: kompozycja, rodzaj tła, rodzaj światła, rekwizyty, paletę kolorów. Klient to akceptuje albo koryguje, zanim zapadnie jakakolwiek decyzja przy samej sesji.
Jeśli marka ma już sprecyzowaną wizję i brandbook, moodboard działa jak zabezpieczenie zgodności. Potwierdza, że obie strony rozumieją markę tak samo, zanim ruszymy dalej.
Jeśli natomiast nie ma jeszcze konkretnego pomysłu, a jedynie poczucie, że potrzebne są dobre materiały, moodboard pełni inną rolę. To punkt, w którym razem budujemy koncepcję od zera, zamiast zostawiać Cię samego/ą z pustą kartką. Dzięki moodboardowi możesz zobaczyć, w którym kierunku pójdzie sesja.
Przy sesji, na której klient nie jest obecny, moodboard to jedyny realny mechanizm kontroli nad efektem. Zamiast korygować zdjęcia na żywo, koryguje się koncepcję wcześniej. To na tym etapie, a nie w dniu sesji, rozstrzyga się, czy efekt spełni oczekiwania.
Moodboard nie jest dodatkiem „dla estetów". To narzędzie, które realnie skraca liczbę rund poprawek i przyspiesza cały proces, bo mniej rzeczy trzeba ustalać po fakcie.
autor: Maria Jakubek
foto.highlight@gmail.com
Fotografka produktowa i art director, która pomaga markom beauty, food&beverage oraz lifestyle tworzyć spójne kampanie wizualne.
Wypełnij formularz, aby otrzymać link do szablonu.
fotografia produktowa Maria Jakubek NIP 7812008395
Zaniemyśl k. Poznania (pracuję zdalnie)
foto.highlight@gmail.com tel. 607 365 207
Produkty wyślij do paczkomatu InPost nr ZAN01A lub kurierem - zapytaj o adres mailowo.